Karnawał! Czyli 12 kroków jak pokonać kaca

1

Mamy karnawał. Czas sprzyjający wypadom na miasto w celu odurzania się różnego rodzaju wyskokowymi trunkami. Jak wiadomo przesadzać z tym nie można, ale wielu z nas od czasu do czasu lubi zalać pałkę, odpiąć wrotki albo zostać porwanym przez kosmitów. Jak zwał tak zwał. Zasada jest najczęściej ta sama i prosta jak konstrukcja gumowej pałki policyjnej, którą możemy oberwać po nerkach, jeśli pijany wid poniesie nas odrobinę za daleko. Przeginamy z ilością wlanego w siebie alkoholu i najczęściej w danej chwili myślimy, że jutra nie ma. Bujamy się w rozchełstanym ubraniu na żyrandolu pod zachlastanym knajpianym sufitem, myśląc że świat jest nasz, a my sami jesteśmy najbardziej zabawnymi i elokwentnymi ludźmi pod słońcem. Każdy upija się inaczej, ale generalnie większość z nas czuje się w tym stanie znacznie atrakcyjniej i pewniej niż zazwyczaj. Niestety kilka godzin później, bańka mydlana pełna naszych kolorowych zwidów pęka. Zostaje tylko prześmierdziane ubranie, pusty portfel, żenada i kac. Na moralniaka wiele poradzić nie można. Każdy musi rozprawić się z nim we własnym zakresie. Jest za to kilka całkiem skutecznych sposobów na odpędzenie alkoholowego zatrucia organizmu. Jako, że nie prowadzimy tu bloga z poradami medycznymi, ani w ogóle nie mamy nic wspólnego ze służbą zdrowia, hiromancją ani nawet medycyną niekonwencjonalną, będą to porady w formie tak zwanych „mądrości ludowych”. Porady zasłyszane przez lata od osób posiadających spore doświadczenie w branży imprezowej, ale także sposoby wynalezione przez nas, jako pomoc w walce z kacem mordercą. Celem naszej pisaniny jest podnoszenie Was (i nas) z kanapy w różnych okolicznościach. Mamy zatem nadzieję, że i ten wpis pozwoli Wam stanąć na nogi. Nawet po ostro zakrapianej nocy.

2

Podkładka i olej

Punkt pierwszy, o którym wiedzą wszyscy, ale jeżeli chcemy tu stworzyć pełny poradnik, musimy o nim napomknąć. Brzmi on mniej więcej tak: Nigdy, ale to przenigdy nie idź pić alkoholu głodny albo z pustym żołądkiem! Po prostu nie. Jest to przewinienie, za które spotka Cię sroga kara.

Więcej wody

Każdy wie, że w czasie spożywania alkoholu nasz organizm ulega odwodnieniu. Nie wszyscy jednak pamiętają o tym, żeby w czasie imprezy pić naprzemiennie wodę i procenty. Kiedy pojawiamy się w barze, momentalnie zamieniamy się w siorbające, pazerne alko-zombie, dziko poszukujące napitku . Jeśli już na samym początku imprezy czujecie pragnienie, nie gaście go dwoma wypitymi duszkiem browarami. Wypijcie najpierw szklankę wody, a później spokojnie zamówcie sobie piwko (albo jakiś inny trunek), którym będziecie mogli się podelektować. Kiedy pijemy wino albo whisky, bardzo ważne jest naprzemienne picie alkoholu i wody. Z wodą ognistą nie ma aż takiego problemu, ponieważ generalnie większość ludzi ją zapija. Jeżeli jednak jesteście w grupie stalowych gardeł i tego nie robicie, również musicie pamiętać o porządnej szklanicy wody.

Owsianka jak śmietana…niekoniecznie z rana

Kiedy wracamy już do domu po imprezie, najlepszym co możemy zrobić jest zjedzenie porządnej michy owsianki z ciepłym mlekiem. Wiem, że niektórym może się to w tym stanie wydawać nie do przełknięcia, jednak jest to kluczowy, o ile nie najważniejszy punkt tego poradnika. Płatki owsiane pomogą wchłonąć znajdujący się w żołądku nie strawiony alkohol i opanują gastrofazę. Natomiast ciepłe mleko uspokoi Was i przygotuje do snu. Naprawdę warto odpuścić niezdrowe śmieciowe jedzenie z budy, (a tym samym uniknąć okazji do nocnej szarpaniny z podchmielonymi szaleńcami w waniającym uryną zaułku, gdzie wydawane się zapieksy) wrócić do domu i uraczyć się tym nieco przaśnym, ale naprawdę ratującym życie eliksirem. Metoda z owsianką może Wam też pomóc, jeżeli obudzicie się nad ranem z głową wielkości piłki lekarskiej. Jest prawie pewne, że około 5 czy 6 rano, w Waszym żołądku jest jeszcze całkiem sporo nie strawionego alkoholu, który owsianka wchłonie, ból głowy minie, a Wy spokojnie wrócicie do łóżka.

Soda zdrowia doda

Całkiem niezłym zabiegiem, po powrocie z zakrapianej imprezki jest też wypicie rozpuszczonej sody oczyszczonej. Tak. Właśnie tej samej sody, którą Wasze bacie dodawały do swoich wypieków. Na pierwszy rzut oka ten biały proszek, może wydawać się odpychający, ale po rozpuszczeniu smak ma wcale nie najgorszy. Wystarczy płaska łyżeczka do herbaty na ok. 100 ml. letniej wody. Taki napój pomoże pozbyć się zgagi wywołanej przez alkohol. Istnieje też wiele nie potwierdzonych teorii na temat wspaniałych właściwości sody, o których nie będę się tu rozpisywać. Napomknę tyko, że jedną z najbardziej moim zdaniem wiarygodnych teorii na jej temat jest to, że rzekomo odkwasza organizm. Alkohol natomiast niestety organizm zakwasza, dlatego na kaca wypicie szklaneczki sody na pewno nikomu nie zaszkodzi.

Elektrolity

Ogromną pomocą w walce o odtruwanie sponiewieranego imprezą organizmu będzie dostarczenie niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania elektrolitów. W tym przypadku niezastąpione są dostępne bez recepty specyfiki stosowane przy leczeniu między innymi biegunki. W aptece znajdziecie tego całkiem sporo. Są to saszetki przygotowane do rozpuszczenia w wodzie, dostępne w fikuśnych smakach. Najlepiej zaaplikować sobie dwie saszetki od razu po przybyciu z balu, a dwie następne rozpuścić w szklance wody, jako ratunek na rano. Zaraz po owsiance uważam ten punkt za najważniejszy z niniejszego poradnika.

Tablica Mendelejewa K, Mg

Bardzo ważną kwestią będzie zapewnienie ratunku naszym zszarganym trucizną nerwom. W tym celu należy pamiętać o przyjęciu odpowiedniej dawki magnezu. Moim zdaniem najlepszy jest w tym przypadku stary sprawdzony Aspargin lub jego silniejszy kuzyn Asparginian forte. Piguły te mają tę przewagę nad tradycyjnym magnezem, że dodatkowo w ich składzie czai się niezwykle ważny w leczeniu objawów pijaństwa potas.

Zielsko

Od niedawna bardzo popularny jako dodatek miedzy innymi do sałatek jest mielony ostropest plamisty. To sprytne małe ziółko przypominające swym wyglądem oset ma właściwości wspomagające pracę wątroby, przez co pomaga jej przetrawić toksyny pochodzące z alkoholu. Jedną małą łyżeczkę do herbaty należy zaaplikować sobie tuż po powrocie z imprezy, a drugą następnego dnia rano. W przypadku naprawdę grubej balangi, warto zastosować kurację ostropestem trwającą od około 2 tygodni do miesiąca. Należy przy tym pamiętać, żeby nie przekraczać dawki dwóch łyżeczek do herbaty dziennie.

Śpiący Książęta

Niezwykle ważnym aspektem przy dochodzeniu do siebie po karnawałowym szaleństwie jest porządna dawka snu. Po imprezie nie zrywajcie się zbyt wcześnie rano. Jeżeli tylko możecie spać, postarajcie się wypoczywać jak najdłużej. Każda dodatkowa godzina prawdziwego, pełnego snu poskutkuje o wiele lepszym samopoczuciem następnego dnia. Jeżeli przebudzicie się wcześnie rano, postarajcie się zrobić wszystko, żeby udało się Wam jeszcze zasnąć. Weźcie przykład z dziadka i wciśnijcie do uszu watę. Załóżcie na oczy maseczkę z Hello Kitty naśladując siostrzenicę. Puśćcie relaksacyjną muzę, albo walnijcie sobie szota z waleriany jak znerwicowana ciotka. Dołóżcie starań, żeby kimać ile wlezie.

I Ty zostań morsem!

Ten punkt jest chyba najtrudniejszy, ale naprawdę skuteczny. Nic tak nie przyspiesza naszego metabolizmu jak porządny lodowaty prysznic. Wiem, że na kacu wielu z Was myśli jedynie o tym jak nie zemdleć, nie popuścić w majtki, albo nie potknąć się o własny wyrzut sumienia. Jednak jeżeli chcecie wyzdrowieć szybciej, musicie wziąć się w garść i wejść pod ta cholerną wodę! Im dłużej trwa taka kąpiel, tym oczywiście lepiej, ale optymalny czas jaki powinniście poświęcić na to cierpienie, powinien zamykać się w trzech lub czterech seriach po 10-15 sekund każda.

(P.S. Pozdrawiamy prawdziwych morsów Olę i Jacka H!)

Śniadanie Mistrzów

Każdy dobrze wie, że najlepsza na kaca jest jajecznica. Jest to fakt z którym nie warto polemizować. Na deser dobrze jest dorzucić sobie kromkę chleba grubo posmarowaną miodem. Dostarczycie dzięki temu do organizmu sporą dawkę pomocnej w walce z zatruciem alkoholowym glukozy. Znajdziecie ją też w rozpuszczalnych elektrolitach ale im jej więcej tym lepiej!

Witaminki

Niezastąpiona w walce z kacem jest jak wiadomo witamina C. Nie warto jednak sięgać po kolejne rozpuszczalne specyfiki albo tabletki na przeziębienie. Tutaj polecamy świeżo wyciskany sok z owoców. Jedna pomarańcza + jedna cytryna i będziecie skwaszeni ale szczęśliwsi.

Chwytaj dzień!

Na deser chyba najprzyjemniejszy punkt programu. Kiedy już przebrniecie przez wszystkie powyższe kroki ratunkowe, nadejdzie czas na dotlenienie organizmu. Pomimo złego samopoczucia musicie zmusić się do tego żeby wyjść z domu na minimum 30 minutowy spacer. Powinien być to marsz możliwie jak najbardziej dynamiczny. Im bardziej się na takim wyjściu zmęczycie, tym szybciej przegonicie kaca i poczujecie się lepiej. Oczywiście pamiętajcie, że należy mierzyć siły na zamiary i w razie jakichkolwiek dolegliwości oddechowych lub kardiologicznych musicie natychmiast napić się wody i odpocząć!

Uff. Przebrnęliśmy. Mam nadzieję, że ten skromny poradnik będzie Wam choć odrobinę pomocny. Podnoszenie się z kanapy może też czasem oznaczać spotkanie ze znajomymi i wyjście na miasto. Warto otrzepać kurz ze skarpet, ogolić pachy, wbić się w najbardziej wyskokowe ciuchy i ruszyć na bal! Karnawał mamy w końcu tylko raz do roku. Bawcie się ile wlezie!

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *